fbpx
poniedziałek, 23 maja

Blog

Pięć goli z Prosną i komplet punktów dla Pogoni!

Podopieczni trenera Mateusza Sobieraja nie mieli idealnego startu rundy wiosennej. W siedmiu meczach udało im się wywalczyć osiem punktów, zwyciężyć dwa razy, zremisować dwa i uznać skuteczność przeciwników trzy razy. W sobotnie popołudnie zapewnili sobie jednak bezpieczną pozycję w tabeli, pokonując u siebie Prosnę Wieruszów 4:1!

W sobotę zmierzyli się z drużyną, która co prawda była i wciąż jest „czerwoną latarnią” ligi, ale po zimowych wzmocnieniach staje ambitnie do walki i stwarza problemy rywalom. Tym bardziej, że każde zdobyte punkty są nich bardzo istotne w walce o utrzymanie w IV lidze.
Z drugiej strony po środowej porażce w meczu z Polonią Piotrków Trybunalski Żółto-Zielono-Czarni musieli udowodnić kibicom, że wynik absolutnie nie odzwierciedlał wówczas sytuacji na boisku.

Od pierwszych minut sobotniego meczu pressowali przeciwnika choć ten, trzeba przyznać, nie dawał się tak łatwo. Przed 10. minutą urazu doznał jeden ze zduńskowolskich defensorów przez co przez chwilę drużyna grała w osłabieniu, co zamierzali wykorzystać przyjezdni. Dzięki jednak sprawnej pomocy medycznej gospodarze znów mogli grać w komplecie i rozpoczęli ofensywę. Efektem tej walki była w 14. minucie bramka zdobyta przez jednego z naszych juniorów, Wojciecha Pawlaka, który znany jest już z występów pierwszej drużyny w rundzie jesiennej.
Przeciwnik nie chciał pozostawać dłużny i walczył zacięcie o kolejne, jakże cenne dla niego, ligowe punkty. W 32. minucie błąd w ustawieniu naszego golkipera wykorzystał Damian Wiśniewski i doprowadził do wyrównania.
Pierwsza odsłona spotkania zakończyła się finalnie remisem 1:1, a oba zespoły schodziły do szatni ze świadomością, że po gwizdku trzeba zagrać „od zera”.

W drugiej połowie na zmianę wyniku szybko nie można było liczyć. Dużo strat na obu połowach boiska nie zwiastowało rychłego strzelenia bramki, jednak obie drużyny próbowały. Trzecią bramkę w tym meczu zdobył w końcu w 64. minucie Wojtek Pawlak, który zdobył drugiego gola i, co ciekawe, również przy tej bramce asystował mu po raz drugi tego dnia Mateusz Pestka. Prosna próbowała doprowadzić jeszcze chwilę później do wyrównania, ale tym razem czujnością wykazał się broniący barw Pogoni tego dnia Krzysztof Chruściel, który wybronił strzał z bliska.
W 72. minucie tego spotkania padł hat-trick w wykonaniu Pawlaka, ale i to nie podcięło skrzydeł drużynie przyjezdnych, która walczyła dalej, często nawet wypracowując groźne sytuacje podbramkowe czy rzuty rożne. Kolejne szesnaście minut walki obu drużyn ukoronował jednak gol Artura Wolnego z 89. minuty, który w kuriozalny sposób zdobył bramkę po tym jak futbolówka rykoszetem o słupek wpadła do bramki przyjezdnych. Ta bramka cieszy tym bardziej, że Artur ze względu na kontuzje nie był w stanie uczestniczyć w rozgrywkach przez ostatni rok.

Sobotnie zwycięstwo zapewniło Pogoni 12. pozycję w IV-ligowej tabeli, co biorąc pod uwagę obecnych spadkowiczów z wyższych lig, daje pewne utrzymanie i miejsce zaraz nad strefą spadkową.

Przed nami mecz z Omegą Kleszczów na wyjeździe, w sobotę 30 kwietnia, o godzinie 14:00. Trzymajcie kciuki!

Pogoń Zduńska Wola – Prosna Wieruszów 4:1 (1:1)
1:0 – Wojciech Pawlak (14’)
1:1 – Damian Wiśniewski (33’)
2:1 – Wojciech Pawlak (64’)
3:1 – Wojciech Pawlak (72’)
4:1 – Artur Wolny (89’)

Skład Pogoni:
Chruściel – Porada, Pestka, Budka, Mirowski (73’ Wolny) – Woźniak, Chmielewski (46’ Bartos), Majerz, Idzikowski (86′ Rakowski) – Sławiński, Pawlak (88′ Nowak)